Łączna liczba wyświetleń

piątek, 18 marca 2016

Rozdział 15:Śmierć to dopiero początek...

Opary dymu jeszcze nie opadły a budynek magazynu z każdą chwilą stawał się co raz większym gruzowiskiem.Lucyna ocknęła się na chwilę.Była jednak cała obolała i nie była w stanie podnieść się z ziemi.Myślała jednak ciągle o przyjacielu:Czy zdążył?Czy żyje?Resztkami sił zawołała:
-Michał!Odezwij się...Błagam...-mówiła ściszając głos.Po chwili na miejscu zdarzenia pojawiły się karetka i policja.Lekarz z pogotowia natychmiast zaczął udzielać Lucynie pomocy.Na miejsce przyjechał niczego nie świadomy Rysiek.Gdy zobaczył Lucynę od razu do niej podbiegł:
-Lucynka,nic ci nie jest?
-Jest w porządku.Błagam cię szukajcie Mi...-Nie zdążyła jednak dokończyć zdania bo straciła przytomność.Natychmiast zabrano ją do karetki.Rysiek zajął się akcją.Podszedł do jednego z techników:
-Jeśli ktokolwiek tam był to na pewno nie przeżył.-stwierdził bezsilnie policjant do Puchały.
Tymczasem nieprzytomny Michał leżał przysypany gruzami.Nikt jednak nie widział go.Rysiek pojechał do szpitala do Lucyny.Po krótkich poszukiwaniach odnalazł jej salę.Lucyna gdy go zobaczyła,niemal zerwała się z łóżka:
-Znalazłeś go?
-Kogo?-spytał zdezorientowany Ryś.
-Jak to kogo?Michała!-Krzyknęła kobieta.
-To on tam był?-Rysiek aż zerwał się z krzesła.
-Tak był!Uratował mi życie.On na pewno gdzieś tam jest.Sprawdź do jakiego szpitala go zawieźli.
-Lucynko, nikogo nie znaleźli.
-To nie możliwe on tam jest,on żyje,on musi żyć!-powtarzała roztrzęsiona kobieta Rysiek przytulił ją delikatnie ale ona odepchnęła go.-Masz go znaleźć,on nie może mi tego zrobić.
-Dobrze jeśli cię to uspokoi to pojadę tam i sprawdzę czy nikogo nie ma dobrze?
-Dziękuję ci.-odparła lekko uspokojona.
Rysiek zgodnie z obietnicą wrócił na miejsce wybuchu.Tam technicy właśnie kończyli oględziny miejsca i pakowali się.Rysiek zabrał ze sobą Alexa.:
-No brachu,Szukaj Michała.Szukaj pana.-Rzekł do psa i pogłaskał go.Alex od razu ruszył na poszukiwania.Po niedługim czasie Rysiek usłyszał,głośne szczekanie Alexa.:
-Chłopaki wracajcie!Tam coś jest!-Krzyknął do odjeżdżających policjantów.Ekipa pobiegła na miejsce gdzie już był Alex.Zaczęto usuwać gruzy.Po chwili znaleziono człowieka:To był Michał!Karetka przyjechała w mgnieniu oka.Rozpoczęli akcję reanimacyjną.Rysiek z przerażeniem przypatrywał się tej scenie głaszcząc Alexa.:
-Będzie dobrze,będzie dobrze...-powtarzał sam do siebie.
Lucyna tymczasem leżała na szpitalnym łóżku co chwila spoglądając na telefon.Marzyła tylko o tym aby Michał był cały i zdrowy.Łzy napływały jej do oczu na samą myśl o tym że mógłby umrzeć.
Po 20 minutach akcja reanimacyjna zakończyła się sukcesem.Karetka zabrała Michała do szpitala.Jego stan jednak nadal był krytyczny.Rysiek zjawił się na szpitalnym korytarzu chwilę po przywiezieniu Michała.Orlicz został zabrany na blok operacyjny dlatego Puchała nie mógł uzyskać żadnych informacji.Alex chodził niespokojnie po korytarzu.Po chwili zginął z pola widzenia Ryśka ale ten był tak przejęty że nawet tego nie zauważył.Alex pobiegł do sali Lucyny,która akurat była otwarta:
-Alex?Co ty tu....Michał tu jest?Znalazł się?-Powiedziała ze łzami w oczach a pies jakby rozumiejąc jej słowa poszedł w stronę korytarza.Obolała Lucyna wstała i poszła za Alexem.
-Lucy?Nie powinnaś wtawać.-Powiedział Puchała gdy tylko zauważył Lucynę.
-Co z nim?Gdzie on jest?Powiedz coś do cholery!-Krzyknęła roztrzęsiona policjantka.
-Nie wiem...-wyszeptał-Nic nie wiem.Kiedy go zabierali to żył...-powiedział Rysiek,którego głos zaczął się załamywać.Minuty płynęły co raz wolniej.Wszyscy siedzieli patrząc się w ścianę.Cisza przeszywała ich serca na wylot.Im więcej czasu czekali tym większy smutek malował się na ich twarzach.W końcu z sali wyszedł lekarz jednak to co miał im przekazać miało przerazić ich jeszcze bardziej.:
-Panie doktorze,co z nim.
-Miał rozległe obrażenia wewnętrzne,zatamowaliśmy krwotok ale jego serce przestało bić...


8 komentarzy:

  1. To jest świetne! Ale końcówka...co to ma znaczyć??

    OdpowiedzUsuń
  2. Umarł? Co z Lucy? Będą dalsze opowiadania?

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie!!! Oby Michał przeżył. Czekam na next. Super, super, super!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Co???!!!! Michał nie żyje??!!! To nie może być prawda!!! Dlaczego? Niech następne opowiadanie będzie jak najszybciej!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow szaleństwo!!czekam na next!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe! Ale proszę niech Michał żyje! Chciałam żeby był z Lucy! Czekam na więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. I co będzie dalej??? On umarł?Chcę next!
    Kamila

    OdpowiedzUsuń