Po chwili do pomieszczenia wbiegli antyterroryści i tuż za nimi Rysiek.Napięcie powoli schodziło z Lucyny i Michała,którzy wciąż patrzyli na nieruchomy już teraz zegar pokazujący dokładnie 7 sekund!Puchała podszedł do przyjaciół w tym czasie antyterroryści wyprowadzili Kaczmarczyka bo tak właśnie nazywał się szaleniec:
-Tak się cieszę że nic ci nie jest...-westchnął z ulgą Rysiu przytulając Lucynę.
-Fakt było nieciekawie i gdyby nie Michał to...-Lucyna spojrzała na Orlicza z czułością.Chyba po raz pierwszy tak na niego spojrzała.Być może był to przypływ pewnego rodzaju wdzięczności ale gdy patrzyła na jego pokrwawione wargi po prostu czuła w sobie przypływ współczucia.
-gdyby nie Alex to nikomu z nas by się nie udało.Prawda brachu.-powiedział Orlicz poklepując psa po głowie.Duma rozpierała psie serce Alexa.
-to co was też uściskać?-zaśmiał się Rysiek i lekko wyciągnął rękę dotykając żeber Orlicza.Ten skrzywił się nieco bo poczuł ból.Prawdopodobnie złamane żebra dały o sobie znać.
-Chyba oberwałeś?-zainteresował się Rysiu
-nic takiego,nic mi nie jest.-odparł twardo Michał.
-Nic?Na pewno?Może jednak powinien cię zobaczyć lekarz?-zaczęła Lucyna niczym troskliwa żona.
-Daj spokój na prawdę jest ok.-bronił swego zdania Michał.
Nagle na miejsce przyjechał Leon i przerwał mały spór Policjantów.Przyjaciele zdziwili się widząc patologa w drzwiach.:
-Co ty tu robisz?-Spytał zdumiony Michał.
-Wy zdążyliście!A ja znów nie mam nic do roboty.-zażartował jak zawsze w swoim stylu Leon.
-Och Leon!Wybacz innym razem cię odwiedzę.-stwierdziła z uśmiechem Lucyna.
- Możesz mnie odwiedzić już dziś!-powiedział z pełną powagą Leon. Lucyna spojrzała z przerażeniem na Patologa- chciałem was zaprosić na przyjęcie.Konkretnie na parapetówkę.Przeprowadzam się do nowego domu i dziś wieczorem jeśli zechcecie zapraszam...Brzozowa 12-Oznajmił Leon.
-jeśli tam to Chętnie.-Powiedziała Lucyna.Po chwili swoje przybycie zadeklarowali także Michał z Alexem.
-A ty Rysiu?Żona puści cię spod pantofla?-znów ,żartował Leon.
-Uzgodnię to z Klaudusią...-odpowiedział wymijająco Ryszard.
Michał i Alex pojechali do domu.Michał wziął szybki prysznic i wyszedł z domu. Po drodze wstąpił do sklepu i kupił szampana.Niedługo później już byli z Alexem na miejscu. Pod domem spotkali się z Lucyną.Po chwili weszli do domu. Ciekawie urządzony przedpokój wprawił ich w osłupienie.Mieszkanie wcale nie wyglądało jak u Leona.Koronkowe serwetki i czerwone szafeczki.
-Leon?wszystko z tobą ok? - zapytał na przywitanie Michał.
-jak najbardziej. - stwierdził Berger.
-a to? - wskazał Orlicz na serwetki.
-Moja nowa pani uwielbia bawić się w strojenie domu. - wytłumaczył po chwili. - Ryśka nie ma?chyba nie przezywyciężył... - dochodzenie Leona przerwał dzwonek do drzwi .Poszedł otworzyć. Przed drzwiami stał Rysiek:
-Noo Rysiu zawsze w ciebie wierzyłem. - zaśmiał się Leon.
-prezent od klaudusi.. - z uśmiechem powiedział Ryszard i wszedł do domu.Przyjaciele przywitali się i rozpoczęli imprezę.Leon oficjalnie powitał przyjaciół w swoim nowym domu.Po imprezie około północy Lucyna postanowiła wracać do domu.Michał i Alex także.Jednak Rysiek nie był w stanie.Zbyt dużo wypił i zasnął na kanapie u Leona.:
-będzie pierwszym żywym facetem,z którym spędzę noc.-zaśmiał się Leon.
Lucyna i Michał wyszli niedługo później.Orlicz i Alex postanowili że odprowadzą Lucy do domu.:
-Drugi raz nie zostawię cię samej.-zadeklarował z troską Michał.
-dziękuję.-odparła Lucyna.Kiedy szli wśród nocy rozmawiali o różnych sprawach.Wiele z nich było błahych jednak w pewnym momencie być może pod wpływem krążącego w ich żyłach alkoholu Lucyna zebrała się na szczerość.:
-co byś zrobił gdybym powiedziała ci teraz coś bardzo,bardzo ważnego ale jednocześnie tak cholernie bolesnego że...-zaczęła patrząc w oczy Orliczowi.
-Jeśli tylko jesteś już w stanie o tym mówić to ja z wielką uwagą tego wysłucham.-odrzekł poważnie.
-Nie wiem czy jestem w stanie ale wiem że to dla mnie ważne żebyś wiedział...-powiedziała
Kiedy dalej ? :)
OdpowiedzUsuńchyba jutro :)
OdpowiedzUsuńCiekawie piszesz ;) na twoją prośbę skomentowałam
OdpowiedzUsuńPS.Fajny rozdział :)
Dziękuję za komentarz i miłe słowa :) Pozdrawiam :)
UsuńFajny pomysl na bloga. Blog też. Dobrze pisany łatwo się czyta.
OdpowiedzUsuńOgólnie nie jestem temacie, ale zawsze moge przeczytac. Więc, nawet mnie wciągnęłas:-)
Zapraszam do siebie na dwa blogi:-)
Dziękuję :) Bardzo miło czyta się takie komentarze :)) zajrzę do ciebie jak tylko znajdę czas :)) niestety nie wiem kiedy będzie kolejny rozdział u mnie :(
Usuń