Wysiadł z auta i skierował się do magazynu z czarną teczką w ręku.Kiedy był przy drzwiach zatrzymał się na moment po chwili jednak bez zawahania zastukał w drzwi.Otworzyły się.Michał powoli wszedł do środka.Na zewnątrz tuż po tym jak zamknęły się drzwi magazynu pojawił się Alex,który przybiegł za panem.Michał Wyciągnął pistolet.W ciemności nie widział nic.Wszedł na piętro.
-Jest tu ktoś?-zawołał badawczo.Nagle zapaliło się światło w oddali i ukazał się Waldemar Sikorski vel Jacek Urbaniak.:
-Gdzie jest Lucyna!-Krzyknął zirytowany Orlicz mierząc do bandyty z pistoletu.
-Panie Orlicz tak gadać nie będziemy...Odłóż to albo ona zginie.-ostrzegł Sikorski i w tym momencie oczom Orlicza ukazała się pobita,zakneblowana Lucyna.Dopiero po chwili jednak Michał zauważył że Lucyna jest przywiązana do bomby!Nad nią stał wspólnik Sikorskiego z bronią w ręku
-Jeden twój ruch gliniarzu i ona zginie
-Nie zrobisz tego bo wtedy nie dostaniesz swoich dokumentów.-powiedział dość pewnie Orlicz.W odpowiedzi usłyszał szyderczy śmiech porywacza.
-Widzisz tę bombę.Ona wybuchnie za 30 minut.Zginą wszyscy!-stwierdził z uśmiechem.-chcesz tego?chcesz?-krzyknął szarpiąc Lucynę za włosy.Michał spojrzał na Lucynę i na Sikorskiego po czym powoli opuścił broń i położył ją na ziemię.
-Dobrze.Teraz podejdź tu powoli i podaj mi walizkę.
Lucyna lekko kiwnęła głową na Michała by tego nie robił.Orlicz jednak wykonał polecenie Sikorskiego.Podał mu teczkę.Ten otworzył ją i wyciągnął z niej papiery.
-Grzeczny piesek.-powiedział po czym zaczęli wychodzić pospiesznie ze wspólnikiem.
-Dotrzymałem słowa.Oddaję ci ją na całe 20 minut!-powiedział mierząc wciąż z pistoletu do dwójki policjantów.Wychodząc zatrzasnęli drzwi tak by nie dało się ich otworzyć.Gdy bandyci zniknęli Michał w pośpiechu zaczął rozwiązywać Lucynę.
-Musimy się stąd wydostać.-stwierdził Komisarz.W pośpiechu zaczęli z Lucyną szukać jakiejkolwiek drogi ucieczki.
Tymczasem idący na komendę Rysio spotkał Alexa.Pies był wyraźnie zdenerwowany i szczekał na Puchałę:
-Alex co jest?gdzie Michał?-powiedział do psa a ten zaczął szybko pokazywać mu drogę do magazynu skąd przybiegł po pomoc.Rysiu wsiadł do auta i jechał za psem.Jednak w drodze zobaczył dwójkę uciekinierów wśród których rozpoznał Jacka czyli Sikorskiego.Zajechał im drogę i aresztował wspólnika Sikorskiego.Sam morderca zaczął uciekać ale Alex obezwładnił go.
W magazynie nadal jednak rozgrywały się dramatyczne sceny.Michał stał nad bombą której zegar pokazywał 5 minut.:
-Nie rozbroimy tego.Usłyszałam że koleś,z którym był to znawca bomb.-powiedziała przerażona Lucy.
-Na piętrze jest małe okno musimy skoczyć.-powiedział zdesperowany Orlicz.Pobiegli do okna.
-Skacz pierwsza.
-Nie zdążysz uciec ta bomba ma ogromny zasięg.
-Zdążę!Skacz!
Lucyna wyskoczyła gdy na zegarze była już tylko minuta!W momencie gdy Michał skakał z okna bomba wybuchła z wielkim impetem...
Wow!!!!!!! Super!!!!!!! Extra!!!!!! Czekam na kolejną część!!!!!! Oby była jak najszybciej!!!!!
OdpowiedzUsuńRównież z niecierpliwością czekam na dalszą część 😉 naprawdę świetnie napisane ;) ale doskonale Cię rozumiem, że zajmuje to sporo czasu ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję za zrozumienie :) mam nadzieję że uda mi się dodać kolejny rozdział jeszcze w tym miesiącu :)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńOoo szok!świetne. Mam nadzieję że się uratują oboje. :)
OdpowiedzUsuńRewelacja. Masz talent do pisania opowiadań. Myślałaś o karierze autorki?? Chętnie czytałabym twoje książki. :D Czekam na kolejną część, ale wiem, że napisanie tak dobrego opowiadania nie przychodzi z dnia na dzień. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDziękuję za miłe słowa :) do świetnej pisarki to mi daleko ;) jednak masz rację dobre opowiadanie wymaga czasu a tego u mnie ostatnio brak :/
UsuńNie moge sie doczekac nastepnej czesci!
OdpowiedzUsuń