Dwa tygodnie temu gdy komisarze jechali na miejscu zbrodni nawet nie podejrzewali że będzie to jedno z najdłuższych i najbardziej wyczerpujących śledztw,szybko okazało się że nie był to wypadek. Ktoś wyrzucił kobietę z mostu wprost pod pędzący pociąg. Komisarze długo nie mogli znaleźć sprawcy a gdy już wszystkie dowody wskazywały na męża ofiary i policja miała go aresztować okazało się że on nie żyje .Śledztwo tkwiło w martwym punkcie. Prędzej wyzdrowiał Orlicz niż śledztwo ruszyło. Komisarze siedzieli w pracy i w skupieniu szukali punktu zaczepienia.Alex przysypiał na swoim posłaniu i jako jedyny miał wolne.Nagle Lucyna wstała od biurka:
-Mam coś!-krzyknęła.Michał i Rysiu podeszli do niej.
-Popatrzcie tylko.Mąż ofiary-kornacki, miał wiele zatargów z mafią.
-tak ale to już wiemy. Nic mu nie udowodniono był wpływowy,miał pieniądze... - wtrącił Puchała.
-tak ale pominęliśmy jedną osobę. Robert Drzewiecki. Jan Kornacki zniszczył mu życie. Miał dobrze prosperującą firmę która splajtowała po wielu prowokacjach. Drzewiecki wylądował na ulicy. Oczywiście Kornackiemu nic nie udowodniono. - wyjaśniła Lucyna.
-i myślisz że to był wystarczający powód. - wątpił Orlicz.
-nie wiem ale zawsze to jakiś trop. - powiedziała Szmidt.Michał uśmiechnął się.
-no co? - spytała podkomisarz patrząc na ukochanego.
-nic, nic mój ty sherlocku. - stwierdził i pocałował ją w czoło wychodząc.
-a ty dokąd? - spytał Rysiu.
-poszukać informacji o Drzewieckim.-wytłumaczył zakładając kurtkę.
-to nie będzie konieczne.-przerwała im zrezygnowana Lucy. - Robert Drzewiecki zaginął dwa miesiące temu i uznano go za martwego. - dodała.
-a ciało? - powiedział z zainteresowaniem Michał i zaczął ściągać kurtkę.
-nie mam tu żadnych informacji. W ogóle dziwnie mało akt o tej sprawie. Właściwie tylko ta wzmianka. - zdziwiła się kobieta.
-no tak, tę sprawę przejęło CBŚ. - wyjaśnił Michał i wybrał pewien numer na telefonie. Rysiu i Lucyna patrzyli na niego zdezorientowani. Po chwili komisarz skończył rozmowę i skierował się do wyjścia.
-można wiedzieć gdzie idziesz? - spytała Lucy.
-muszę wyjść na chwilę. - stwierdził Orlicz i zbliżył się do Lucyny. Ta jednak odsunęła się obrażona że ukochany nie chce jej nic powiedzieć.
-mamy pracę - przywołała go do porządku.
-właśnie idę pracować. - szepnął jej na ucho i skradł causa. Potem wyszedł szybkim krokiem. Szedł na spotkanie z dawną znajomą z CBŚ ale nie chciał wzbudzać zazdrości Lucyny i nic jej nie powiedział.Alex siedział obok Pana on jedyny wiedział o spotkaniu. Powoli zbliżała się pora obiadowa. Na Łódzkich ulicach "godziny szczytu". Nic dziwnego że komisarz się spóźnił. Spotkali się w barze niedaleko jednego z najlepszych w Łodzi hoteli. Większość aut wyglądało jak limuzyny i na pewno były warte więcej niż roczna pensja Orlicza.
-Alex, lepiej niczego nie dotykaj - ostrzegł Orlicz psa.Alex popatrzył na niego jakby rozumiał. Weszli do baru.
-cześć Aniu. - powiedział na przywitanie Michał.
-o jaką sprawę chodzi? - spytała młoda i atrakcyjna blondynka.
-śmierć Roberta Drzewieckiego.
-to grubsza sprawa... Nie radzę Ci w tym grzebać. -powiedziała kobieta i podniosła się by wyjść.
-nie rozumiesz, on może być powiązany z naszym śledztwem-powiedział Orlicz.
-jakie to śledztwo? W jakiej sprawie? - spytała Anna.
-zginął... -Michał zaczął nieufnie-Jan Kornacki i jego żona.
-jak to prowadzicie tą sprawę?! - omal nie krzyknęła wzburzona kobieta.
-tak ale nie rozumiem dlaczego tak cię to dziwi przecież to zwykłe śledztwo. - próbował załagodzić Michał
-nie ważne, śpiesze się przepraszam, spotkajmy się kiedy indziej-zakonczyła szybko. Michał teraz już wiedział że CBŚ będzie chciało odebrać im tę sprawę. Nie wiedział tylko dlaczego tak bardzo zależy im na utajnieniu śledztwa...
Opowiadanie jak zawsze super. Czekam na next.
OdpowiedzUsuńNo, no super <3 to chyba będzie grubsza sprawa i ciekawa jestem co dalej :)
OdpowiedzUsuńMichał boi się Lucy?? I dobrze :D kiedy będzie next? Czekam i pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńNie wiem kiedy następny rozdział ale może zrobię wam niespodziankę :D
UsuńKiedy next, bo już nie mogę się doczekać?
OdpowiedzUsuńMoże w przyszłym tygodniu jak znajdę chwilę :)
Usuń